free templates joomla

Nadmorskie podróże z Nibylandią 2012

No i stało się wreszcie wiemy.
Urząd przyznał dotację więc możemy się pakować i niebawem wyruszamy, gdzie czeka nas przygoda.
Najpierw dokumenty, spotkania, przygotowania.
Potem autokar i wreszcie jesteśmy na miejscu oto Władysławowo - nasza przystań gdzie czeka nas wyprawa na "Wyspę skarbów".
Pierwsza kąpiel w morzu w ubraniach oczywiście no bo przecież mieliśmy tylko zamoczyć nogi.
Każdy został zakwaterowany w swojej kajucie (nazewnictwo przez całą kolonie było żeglarskie), choć nie obeszło się bez późniejszych rotacji.
Spotkanie wieczorne i wyjaśnienie na czym polega konkurs "Śpiącego smoka" i "Kajuty na glanc".
No i pierwsza cisza nocna i pierwsze pompki (brawo najstarsi chłopcy, na Was zawsze można liczyć).
A potem zleciało nam tak szybko: kąpiele, lody, gofry, wycieczki, wędrówki, socjoterapie, zajęcia plastyczne, no i oczywiście szanty i wspólne śpiewanie.
Hity wyjazdu to "Marko Polo", "Hiszpańskie dziewczyny" (zamienione na Poznańskie dziewczyny) i absolutny hit czyli "Zuzia"
No i jeszcze siatkówka, piłka nożna i ping pong.
Dzieciaki wspaniale się bawiły, kadra też. W tak dobranym towarzystwie nie można się nudzić.
Apogeum dobrej zabawy osiągnęliśmy podczas konkursu "3 to talent" piosenka "Wiosna" w wykonaniu kadry to również absolutny hit.
Jak może to i pływanie, co odważniejsi motorówką a reszta wikińskim drakarem, ahoj przygodo, przybywamy.
A tu czas leci, miłe panie z kuchni, wieczorne spotkania na "Wyspie skarbów" niedługo wszystko się skończy i trzeba będzie wracać do domu.
I ostatnie spotkanie wieczorne, rozstrzygnięcie ostatnich konkursów, wręczenie nagród i dyplomów i to co wszyscy lubimy najbardziej czyli wspólne śpiewanie, tańce i duuuużo dobrej zabawy. Szkoda tylko, że z ogniska nici bo Władysławowo zaczęło płakać, że jutro już je opuszczamy. No cóż rozumiemy, nam też nie jest wesoło.
A o poranku ostatnie pakowanko i do domu. Długa podróż autokarem i wreszcie jesteśmy. No i pożegnania nadszedł czas.
Już nikt nie będzie sprawdzał czystości kajut, nie ma bosmana i kapitana, nie słychać szant. Pozostaną przepiękne zdjęcia i dużo wspomnień, kto wie może za rok znowu zaśpiewamy "...leniwie popłyną znów rejsu godziny, wspomnienie ..."
Rejs się zakończył, czy każdy odnalazł skarb na wyspie skarbów, czas pokaże. A tym czasem do zobaczenia za rok.



Kliknij na zdjęcie aby przejść do galerii.

© 2006-2018 Inny Dom - Stowarzyszenie Pomocy w Poznaniu Stowarzyszenie Pomocy "Inny Dom" design by S. Tomczyk :: html, flash, foto by | kcpr.pl